Psalm 129, czyli dziesiąty stopień...
Pieśń stopni. Bardzo mnie gnębili od mojej młodości - niech powie Izrael - bardzo mnie gnębili od mojej młodości, lecz nie zdołali mnie przemóc. Poorali mój grzbiet oracze, wyżłobili długie bruzdy . Sprawiedliwy zaś Pan pozrywał więzy występnych. Niech się zawstydzą i odstąpią wszyscy, co nienawidzą Syjonu. Niech się staną jak trawa na dachu, która usycha, zanim ją wyplenią . Nie napełni nią kosiarz swej ręki ani ten, co zbiera snopy - swojego zanadrza. Nie powiedzą także przechodnie: «Błogosławieństwo Pańskie nad wami!» «Błogosławimy wam w imię Pana!»