Psalm 58, czyli o zwycięstwie Bożej sprawiedliwości...
Psalm 58 to modlitwa człowieka, który oczekuje (domaga się?) od Boga sprawiedliwości. Psalm zaczyna się od pytania: " Wielmoże, czy rzetelnie wydajecie wyroki? Czy słusznie sądzicie synów ludzkich? " Psalmista sam odpowiada: " Niestety, popełniacie w sercu nieprawość... " Pleniące się jak zielsko zło sprawia, że autor chce, żeby niegodziwi sędziowie doświadczyli Bożej odpłaty (" Boże, zetrzyj im zęby w paszczy; Panie, połam zęby lwiątkom! Niech się rozejdą jak spływające wody, niech zwiędną jak trawa na drodze "). W komentarzu Biblii Tysiąclecia do ostatniego zdania Psalmu 58: " Uczciwy ma nagrodę; doprawdy, jest Bóg, co sądzi na ziemi ", czytam: w eschatologicznym obrachunku z nieprawością, rozumianym jako rzeź przewrotnych dopatruje się Psalmista triumfu Bożej sprawiedliwości . Mam nadzieję, że Boży Sąd będzie też miłosierny.