Psalm 137


Nad rzekami Babilonu -
tam myśmy siedzieli i płakali,
kiedyśmy wspominali Syjon.
Na topolach tamtej krainy
zawiesiliśmy nasze harfy.
Bo tam żądali od nas
pieśni ci, którzy nas uprowadzili,
pieśni radości ci, którzy nas uciskali:
«Zaśpiewajcie nam
jakąś z pieśni syjońskich!»
Jakże możemy śpiewać
pieśń Pańską
w obcej krainie?
Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie,
niech uschnie moja prawica!
Niech język mi przyschnie do podniebienia,
jeśli nie będę pamiętał o tobie,
jeśli nie postawię Jeruzalem
ponad największą moją radość.
Przypomnij, Panie,
synom Edomu,
dzień Jeruzalem,
kiedy oni mówili: «Burzcie, burzcie -
aż do jej fundamentów!»
Córo Babilonu, niszczycielko,
szczęśliwy, kto ci odpłaci
za zło, jakie nam wyrządziłaś!
Szczęśliwy, kto schwyci i rozbije
o skałę twoje dzieci.

Oto przejmujący Psalm 137, który pięknie zapisał w muzyce Mikołaj Gomółka ["Siedząc po niskich brzegach babilońskiej wody"]: https://www.youtube.com/watch?v=SwiHuhfLz_8

Zakończenie modlitwy budzi grozę... Córo Babilonu, niszczycielko (...). Szczęśliwy, kto schwyci i rozbije o skałę twoje dzieci... Jak to zrozumieć...?

Mam w ręku fascynującą książkę językoznawcy, badacza literatury i tłumacza, ale też biblisty i teologa - Tarnowianina dra hab. Alberta Gorzkowskiego "Zbliżyć się, aby słuchać (Koh 4,17)" (wydaną przez "Księgarnię Akademicką"). Autor pisze: "Zdaniem Józefa Archutowskiego gruntowna analiza literacka oryginału pozwala w pewnych przypadkach zaliczyć złorzeczenia do przykładów typowej hiperbolizacji, których nie można rozumieć dosłownie; jedną z nich miałby być najczęściej chyba cytowany z Psalmu 139 w. 9: "Szczęśliwy, kto schwyci i roztrzaska o skałę twoje dzieci" [s. 91]. Hiperbola to figura stylistyczna, która jest stosowana po to, aby uwypuklić to, co ważne. Wyolbrzymianie (pisanie grubą krechą) może jednak szokować i rodzić pytania...
Dalej Albert Gorzkowski odnosi się do konstytucji apostolskiej Pawła VI Laudis canticum i pisze o wycięciu z "Liturgii Godzin" (brewiarza) stu dwudziestu czterech wersetów z Księgi Psalmów: "Uznano (...), iż chociaż psalmista nie znał jeszcze w pełni Objawienia i złorzeczył realnym postaciom, to tego rodzaju fragmenty kłócą się ze współczesną mentalnością wierzącego i mogą powodować poważne nieporozumienia. Tymczasem nie brak i wśród biblistów osób, które powyższe wykreślenia z lekcjonarza traktują jako kruszenie kopii i pytają: Czy nie lepiej zostawić złorzeczące wersety jako historyczną pamiątkę po czasach, kiedy ostatnie słowo nie należało do miłości? Można nawet uznać, że ci, którzy jedynie nawołują do miłości nieprzyjaciół i darowania krzywd, lekceważą w pewnym sensie uciśnionych i pobożnych" [tamże].

Komentarze

  1. "Szczęśliwy, kto schwyci i rozbije
    o skałę twoje dzieci.".... Tego nie bardzo rozumiem....strasznie drastyczne słowa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie....bo wiele jest niewiadomych i rzeczy przemilczanych przez Kościół....
      Sama zastanawiam się nad wizerunkiem Boga.
      ....często pytam gdzie i jaka jest prawda...bo nie wiem......
      .Ale tu bardziej chodzi nie tyle o Boga co Jego czcicieli,....ludzi którzy w imię Boga oceniają potepiają krzywdzą wydają wyroki
      ile tam zła w imię Boga....ile wykluczeń i odrzuceń ludzi bo nie są idealni........ile rozbitych roztrzaskanych serc...
      .tak mało czystej miłościi i miłosierdzia..

      Nie wiem czy mój obraz Boga jest prawdziwy ale ja w Nim widzę chce widzieć tylko Miłość....

      +++

      Usuń
  2. Jezus mówi: "Nie potępiajcie" (Łk 6,37). Jeżeli więc ktoś potępia człowieka, to nie jest to zgodne z zamysłem Pana. Piętnować (potępiać) możemy zło, które ktoś czyni. Grzech zawsze sprzeciwia się Bożej Woli.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz