"Pocieszyciel daleko ode mnie...", czyli modlitwa we łzach...

Lm 1,16

Oto dlaczego płaczę, oko me łzy wylewa; Pocieszyciel daleko ode mnie, Ten, co by mi życie przywrócił; straceni są moi synowie, gdyż wróg był potężny.

To modlitwa we łzach.

Człowiek traci bliskich.

Doświadcza potężnej samotności.

Bóg zdaje się być w "swoim" świecie.

Smutek nieszczęśnika sięga szczytu...



Komentarze

  1. " Pocieszyciel daleko ode mnie...".....czyli tak bylo zawsze....... od wiekow niezmiennie czlowiek cierpiacy czasem odczuwał opuszczenie przez Boga....

    Przezywał to samo....
    Czuł tak samo....
    Doswiadczał tego samego....

    Nic sie nie zmienia....choć swiat tak bardzo sie zmienił....

    +++


    OdpowiedzUsuń
  2. "Pocieszyciel daleko ode mnie..."........to zdanie moze byc o Bogu ale I o drugim czlowieku....... bo w kolejnych wersach rozdziaĺu powtarza sie zwrot: " nikt nie pociesza ".........



    " Smutek dzielony z drugą osobą jest połową smutku,  radość dzielona z kimś jest podwójną radością. .."

    +++

    OdpowiedzUsuń
  3. " Bóg zdaje się być w "swoim" świecie...".....

    " "Pocieszyciel daleko ode mnie...", .....

    Nawet Jezus w cierpieniu zawola " Boże czemus mnie opuscił.."

    A Bóg przez prorokòw I ewangelistow usilnie wmawia nam I zapewnia ze JEST...
    ."...któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: »Bóg z nami«”( Mt1,23)

    Bóg naprawde liczył ze to zrozumiemy.....??
    Albo poczujemy??

    +++

    .

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz