"...życie wieczne", czyli o Bożym przeznaczeniu...

1 J 2,25

A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne.

To już post numer 1900. I właśnie dziś przychodzi od Pana SŁOWO OBIETNICY. Bóg obiecuje, że da nam ŻYCIE, które się nie skończy - otworzy dostęp do siebie i obdarzy Niebem. Cudowna perspektywa... 

Komentarze

  1. ." życie wieczne " tylko nie każdego to cieszy...

    Bo niby co w tym dobrego??
    Serio cieszy to księdza??

    Mnie wcale....

    Czy to źle??

    Boże to musi być straszne to wieczne trwanie...oby przynajmnie sen tam istniał .....

    +++

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie wieczne bez Boga to piekło (perspektywa najstraszniejsza z możliwych). Życie wieczne z Bogiem to Niebo. Wierzę, że tam nie będzie ani cieni, ani cierni, ani cierpienia. Mam nadzieje, że tam będzie wieczny odpoczynek. Przy Bogu-MIŁOŚCI...

      Usuń
    2. " Życie wieczne z Bogiem...."

      Ja mam pytanie czy my dziś żyjemy " z Bogiem"
      Czy nasze życie TERAZ jest życiem z Bogiem??
      Czy On teraz jest z nami???


      " Życie wieczne bez Boga to piekło (perspektywa najstraszniejsza z możliwych)".......
      Bo ja czuje ze nigdy nie było że mną obok mnie Boga tu na ziemi...więc co za różnica??
      Nigdy Go nie było czyli " takie poeklo" jak ksiądz to nazwał...

      Jeśli tak wygląda piekło to moja codzienność...

      Stara się jsiadz coś wyjaśnić ale to zawsze czysta teoria...żadnych konkretów..takie puste slowa nic Noe znaczące...takie naukowe stwierdzenia które są beż zbaczenia bez wyrazu..

      Co za różnica..
      Nigdy nie doświadczyłam spotkania Boga więc nie tęsknie...

      Nie zależy mi na żadnym spotkaniu..
      Żyje tyle sama I nawet nie chce juz zmiany...

      Po co??
      Na chwilę znowu poczuć radość??
      Po co??
      Żeby za chwilę zniknął??

      Życie bez Boga to piekło?? NIE...to codzienność... normalne trwanie tylko bez nikogo...


      Mówi się że Bóg tu jest ciągle obok..jeśli tak samo " bedzie" tam to na co ksiądz liczy???

      Wierzy ksiądz w słowa które ciągle zmienia...??

      Naiwnie interpretuje ksiądz wszystko usprawiedliwiając Go a ja widzę już że to nie jest tak...to jest sztuczne wmawianie sobie innym a rzeczywistość jest inna...Ja już nie chce naiwnie liczyć że gdzieś kiedyś będzie lepiej.bo NIE BEDZIE!! Tak samo jak modlitwy nigdy nie będą wysłuchane.. nigdy nie stało się tak o co się modliłam...najgorsze to wierzyć i być naiwną..

      Nie chce żyć wiecznie!!!

      Niech " Bóg" pozwoli mi zadbać kiedyś na zawsze i mnie nie budzi do swego " nieba" niech da mi spokój i odpoczynek w przecudownym śnię który jest dla mnie lepszy nic Jego niby " obecnosc"
      A milosci już nie będę potrzebowac już nie potrzebuje!!!

      +++

      Usuń
  2. "Cudowna perspektywa... "

    Tak naprawdę co w tym cudownego?????

    Pytam poważnie co w tym cudownego??? Bo nie mam pojęcia...

    +++

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matka, zanim
      nie zobaczy twarzy swego dziecka, nie jest w stanie pojąć tej miłości.

      Usuń
    2. "Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu z powodu radości, że się człowiek narodził na świat" (J 16,21).

      Usuń
    3. " Matka, zanim
      nie zobaczy twarzy swego dziecka, nie jest w stanie pojąć tej miłości. "

      Co za bzdura!!! Matką kocha do szaleństwa swoje dziecko od pierwszej chwili po wykonaniu testu ciążowego!!!

      +++

      Usuń

Prześlij komentarz