"Amen", czyli Słowo o Jezusie...
2 Kor 1,20
Albowiem ile tylko obietnic Bożych, wszystkie są "tak" w Nim. Dlatego też przez Niego wypowiada się nasze "Amen" Bogu na chwałę.
"Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: To mówi Amen, Świadek wierny i prawdomówny,
Początek stworzenia Bożego..." (Ap 3,14). A zatem Amen to jedno z imion Jezusa. Wierzę, że gdy rozmawiamy z Bogiem i kończymy nasze modlitwy słowem Amen, łączymy się z Jezusem, który nas słucha i chce-obiecuje odpowiedzieć na nasze wołanie.
Jeśli można zapytać kolejny raz czy jest jakiś klucz według którego dobiera ksiądz te fragmenty na każdy dzień??
OdpowiedzUsuńCzy jest to losowe przypadkowe??
+++
Nie mam klucza, choć od pewnego czasu daję to, co sam otrzymuję. Fragmenty przychodzą od Boga z różnych stron...
UsuńCzułam to....
UsuńChwilami TO czułam....
+++
" obietnice Boże".....???
OdpowiedzUsuńmam dość słuchania ich...
Które się spełniły ??
+++
Przykładem spełnionych obietnic Bożych może być obietnica przyjścia Mesjasza, którą chrześcijanie widzą jako spełnioną w Jezusie, oraz obietnica Jego zmartwychwstania.
UsuńRozumiem, że można mieć trudny czas i mieć dość słuchania o tym wszystkim. Jeśli jednak coś nas mocno porusza lub potrzebujemy pomocy, warto porozmawiać z kimś zaufanym, zamiast wyładowywać swoją frustrację w komentarzach. Zwłaszcza pod postami ojca, który prowadzi tego bloga, bo uważam, że nie jest to zbyt przyjemne dla Niego czytać te wszystkie nie miłe komentarze. Myślę, że niektóre rzeczy lepiej zostawić dla siebie i po prostu uszanować drugiego człowieka - nawet jeśli sami się z tym nie zgadzamy.
Właśnie....." uszanuj drugiego człowieka " I zostaw dla siebie te uwagi...
UsuńJa nie komentuje cudzych wypowiedzi tym bardziej KSIEDZA tylko pisze co czuje..każdy ma prawo.....komentuje cytaty z bibli NIE obrażam tym KSIĘDZA...
Po co komentujesz to co ja czuje???
I nie wiesz " co jest przyjemne dla Niego "
Sam potrafi reagować i działać.. nawet bardzo skutecznie...
+++
Właśnie....." uszanuj drugiego człowieka " I zostaw dla siebie te uwagi...
UsuńJa nie komentuje cudzych wypowiedzi tym bardziej KSIEDZA tylko pisze co czuje..każdy ma prawo.....komentuje cytaty z bibli NIE obrażam tym KSIĘDZA...
Po co komentujesz to co ja czuje???
I nie wiesz " co jest przyjemne dla Niego "
Sam potrafi reagować i działać.. nawet bardzo skutecznie...
+++
Nie potrafię...jeśli mam być to zawsze to co w sercu to przelewam TU..
Usuń"......niektóre rzeczy lepiej zostawić (...) - nawet jeśli sami się z tym nie zgadzamy....."
Udawać???
Mam udawać??
Żeby było poprawnie i ładnie...?
Fakt niektórzy tak robią...Ja nie potrafię...
+++
Kochane Zuchy!
UsuńDziękuję za komentarze.
Piszecie to, co czujecie.
Nie mam wątpliwości, że blog nie rozwiąże naszych (wszystkich) problemów. Nie potrafię też odnieść się do każdego komentarza i odpowiedzieć na wszystkie pytania.
DZIĘKUJĘ wszystkim! Zarówno Wam, którzy widzicie tu dobro i lubicie przychodzić, jak i Wam, którzy - mam wrażenie - oczekujecie, że blog będzie domem (miejscem życia) i schronieniem (miejscem uzyskania realnej i skutecznej pomocy w zmaganiu z problemami codzienności).
Dla mnie blog "Zuch Boży" to miejsce zatrzymania się (każdego dnia) na chwilkę, aby dotknąć uchem serca Słowa Bożego i przeczytać kawałek Biblii. I pomodlić się... I pobyć z Bogiem...
Napisał ksiądz :
Usuń" Kochane Zuchy "...
czy to tylko zwrot czy przejaw tego co w sercu naprawdę ??
Czy nie ma w księdza sercu złości wobec mnie kogoś kto TU brudzi ? Kto zaśmieca ten DOM ??
Właśnie...czy to źle że TO miejsce może być DOMEM??
Schronieniem?
Ja TU chyba raczej nie Przychidze spotkać się z Bogiem.........Jego szukam raczej w CISZY...
Ja tu szukam człowieka OSOBY OBECNOSCI...GŁOSU...
To duży dom...
Proszę mi pozwolić zająć jeden maleńki pokoik...
Będę przysłuchiwać się odgłosom życia dobiegającym z reszty domu....
Może czasem miniemy się spotkamy jak nieznajomi
Komentarze będą jedyna formą " rozmowy"..obcych..
Obiecuje nie opuszczę swego pokoju..
Nie będę przeszkadzać innym domownikom..
Będę nasłuchiwać odgłosów życia ale nigdy nie odważę się otworzyć zamkniętych drzwi...
Będę tylko wysyłać wiadomości ze swego pokoju...
Może kiedyś usłyszę delikatne pukanie do moich drzwi..może kiedyś ktoś będzie chciał mnie spotkać..
Czy mogę narazie zajmować ten pokój??
Czy mogę być dzikim może niechcianym lokatorem??
Napisał ksiądz " Kochane Zuchy"przepraszam że łapie Sue każdego słowa ale może nie jest ksiądz zły na kogoś kto wdarł się do tego DOMU..
+++
" Ja TU chyba raczej nie Przychidze spotkać się z Bogiem.........Jego szukam raczej w CISZY...
OdpowiedzUsuńJa tu szukam człowieka OSOBY OBECNOSCI...GŁOSU..."
Tak napisałam kilka dni temu...to prawda...napisalam szczerze.....
Dziś jednak czuje ze poprzez OBECNOŚĆ TU ..poprzez " dialog" "spotkanie" chyba jednak spotykam BOGA...
BOGA który mówi zauważa dotyka serca emocjami...który poprostu JEST...
Nie wiem czy to wszystko prawda .....Nie wiem jak to naprawdę hest spotkać BOGA ale czy ciepło i Światło w sercu gdy wokoło chłód i ciemność nie są JEGO OBECNOŚCIĄ...??
Napisałam też :
" Może kiedyś usłyszę delikatne pukanie do moich drzwi..może kiedyś ktoś będzie chciał mnie spotkać.. "
A potem przeczytałam:
"Cicho! Oto miły mój puka!"
......
+++