Psalm 109, czyli wołanie człowieka zmiażdżonego przez zło...

To jedna z najmocniejszych modlitw Psałterza. Niemal cały tekst Psalmu 109 to frazy, które brzmią jak złorzeczenie. Wyrażają gwałtowne emocje, które są odpowiedzią na doznane wielkie zło [rozwarli na mnie usta niecne i podstępne. Mówili ze mną językiem kłamliwym, osaczyli mnie nienawistnymi słowami i bez przyczyny mnie napastowali]. Psalmista, który doświadczył ogromnej krzywdy, woła: Nie milcz, o Boże! I dodaje: Oskarżali mnie w zamian za miłość moją; a ja się modliłem. Odpłacili mi złem za dobre i nienawiścią za moją miłość! Kolosalny ból z powodu odniesionych ran sprawia, że cierpiący człowiek chce, by Bóg pomścił krzywdę i odpłacił zło-czyniącym. Dlatego krzyczy do Pana: Pobudź przeciwko niemu grzesznika, niech stanie po prawicy jego oskarżyciel! Gdy go sądzić będą, niech wyjdzie jako przestępca, niech prośba jego stanie się winą. Niech dni jego będą nieliczne, a urząd jego niech przejmie kto inny! Niechaj jego synowie będą sierotami, a jego żona niech zostanie wdową! Niech jego dzieci wciąż się tułają i żebrzą, i niech zostaną wygnane z rumowisk! Niechaj lichwiarz czyha na całą jego posiadłość, a obcy niech rozdrapią owoc jego pracy! Niech nikt nie okaże mu życzliwości, niech nikt się nie zlituje nad jego dziećmi! Niech jego potomstwo ulegnie zatracie; niech w drugim pokoleniu zaginie ich imię! Niech Pan zapamięta winę jego ojców, niech grzech jego matki nie będzie zgładzony! Niech zawsze stoją przed Panem i niech On wykorzeni z ziemi pamięć o nimza to, że nie pomyślał, by okazać życzliwość, lecz prześladował biedaka i nieszczęśliwego, i w sercu strapionego śmiertelnie. Miłował złorzeczenie: niech się nań obróci; w błogosławieństwie nie miał upodobania: niech od niego odstąpi! Niech się odzieje przekleństwem jak szatą; niech ono przeniknie jak woda do jego wnętrzności i jak oliwa [wejdzie] w jego kości! Niech mu będzie jak odzienie, które go okrywa, i pas, którym stale się opinaTaką niech mają zapłatę od Pana moi oskarżyciele, którzy przeciw mnie mówią złe rzeczy!!! Słowa przepotężne... Ileż tu emocji, których nikt nie chce przeżywać... Na końcu Psalmu autor prosi Boga o ratunek: Lecz Ty, Panie, mój Panie, ujmij się za mną przez wzgląd na Twoje imię; wybaw mnie, bo łaskawa jest Twoja dobroć. Bo jestem nędzny i nieszczęśliwy, a serce jest we mnie zranione. Cierpiący człowiek jest na krawędzi życia i śmierci [Niknę jak cień, co się nachylastrząsają mnie jak szarańczę. Kolana mi się chwieją od postu i ciało moje schnie bez tłuszczu]. Ostatkiem sił woła: Dopomóż mi, Panie, mój Boże; ocal mnie w swej łaskawości, aby poznali, że to Twoja ręka, żeś Ty, o Panie, tego dokonał. (...) Ty błogosław! Chcę wielce dziękować Panu swoimi ustami i chwalić Go w pośrodku tłumów; bo stanął po prawicy biednego, aby go wybawić od sądzących jego życie.

Drogie Zuchy!
Dziś zaczął się Tydzień Biblijny. W najbliższych dniach postaram się uzupełnić wpisy w postach od Psalmu 101 do 109 (dzisiejszego).
Dziękuję, że wspólnie czytamy Psałterz.
Niech Pan będzie uwielbiony w każdym Słowie zapisanym w Biblii!

Komentarze

  1. Dobrze że są takie psalmy pelne prawdy.....
    Dobrze ze kościół nie usunął takich tekstów...
    Dobrze jest wiedzieć że Dawid którego wybrał Pan był taki jak my czuł to samo co my...
    Bez udawania...
    Bez klaskania i uniesionych dłoni.. Bez natchnionych uwielbień..
    Bez uniesieniu..

    Potrafi krzyczeć i przeklinać w bólu a potem przytula się do Pana i zostaje przyjęty...
    Bez warunków...

    " Bo jestem nędzny i nieszczęśliwy,
    a serce jest we mnie zranione."

    Kiedy my cierpimy i zlożeczymy w bólu to kościół nas potępia a Bóg jest inny..inna jest Prawda o Nim...Ale wygodniej jest widzec czarno biało..
    Albo " klaskasz w rączki " I uwielbiasz albo nie pasujesz do kościółka...
    Nie ma miejsca dla cierpiących i zadających pytania...

    Czy uważa ksiądz że jest coś złego w tym bólu Dawida??
    Potrafi ksiądz zrozumieć i przytulić ten ból???

    +++



    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz