Psalm 90, czyli modlitwa w czasie pogrzebu...
"Panie, Ty dla nas byłeś ucieczką z pokolenia na pokolenie. (...) od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem..." [Żyjemy dzięki Bogu. W MIŁOŚCI. Tak było, jest i będzie. I najlepsze, co możemy robić już tu - na ziemi - to zwracać (uciekać) się do Boga - MIŁOŚCI. Otwarcie się na Boga płynie z nadziei, że Pan nas zawsze przyjmie...].
"W proch każesz powracać śmiertelnym, i mówisz: «Synowie ludzcy, wracajcie!»..." [Wierzę, że gdy ludzie umierają, Bóg woła: "Wróciliście... Dam wam miejsce w moim Domu! Jezus powiedział: "W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem" (J 14,2n)].
"Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień, który minął, niby straż nocna. Porywasz ich: stają się jak sen poranny, jak trawa, co rośnie: rankiem kwitnie i jest zielona, wieczorem więdnie i usycha..." [Czas jest względny - "(...) jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień" (2 P 3,8). Starożytni powtarzali: Tempus fugit. Aeternitas manet].
"Miarą naszych lat jest lat siedemdziesiąt lub, gdy jesteśmy mocni, osiemdziesiąt; a większość z nich to trud i marność: bo szybko mijają, my zaś odlatujemy..." ["Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko marność" (Koh 1,2)].
"Zaiste, Twój gniew nas niszczy, trwoży nas Twe oburzenie. Stawiasz przed sobą nasze winy, nasze skryte grzechy w świetle Twojego oblicza. Bo wszystkie dni nasze płyną pod Twoim gniewem (...). Któż potrafi zważyć ogrom Twojego gniewu i kto może doświadczyć mocy Twego oburzenia?" [Boży sąd szczegółowy będzie sprawiedliwy. To dobrze, ale gdybyśmy liczyli tylko na sprawiedliwość Bożą, czujemy, że nie zasłużymy na Niebo. Nasze zasługi są zbyt małe. Ogarnia nas lęk, niepokój, strach...].
"(...) Panie, (...) bądź litościwy dla sług Twoich! Nasyć nas (...) swoją łaskawością..." [Wierzymy, że Bóg jest nie tylko sprawiedliwy. Jest też miłosierny! Lituje się nad nami - grzesznikami. Daje Łaskę. Niebo jest darem łaskawego Boga - MIŁOŚCI!].
"Niech sługom Twoim ukaże się Twe dzieło, a chwała Twoja nad ich synami! A dobroć Pana Boga naszego niech będzie nad nami!" [Wspaniała jest perspektywa Nieba!].
"Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca (...). I wspieraj pracę rąk naszych, wspieraj dzieło rąk naszych!" [Co nam zostaje na ziemi? Dobre (mądre) życie i ufność w Łaskę Bożą, dzięki której możemy czynić wielkie rzeczy].
[Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną]
OdpowiedzUsuńPytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną,
Powiem ci: śmierć i miłość – obydwie zarówno.
Jednej oczu się czarnych, drugiej – modrych boję.
Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje.
Przez niebo rozgwieżdżone, wpośród nocy czarnej,
To one pędzą wicher międzyplanetarny,
Ten wicher, co dął w ziemię, aż ludzkość wydała,
Na wieczny smutek duszy, wieczną rozkosz ciała.
Na żarnach dni się miele, dno życia się wierci,
By prawdy się najgłębszej dokopać istnienia –
I jedno wiemy tylko. I nic się nie zmienia.
Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci.
Jan Lechoń
+++
"......czujemy, że nie zasłużymy na Niebo. Nasze zasługi są zbyt małe. Ogarnia nas lęk, niepokój, strach...]. "
OdpowiedzUsuńKiedyś mówił ksiądz że na Niebo nie trzeba zasługiwać....
Skoro Niebo to MIŁOŚĆ to na miłość też nie trzeba zasługiwać podobno...
Kocha się za nic i pomimo wszystko....
Noi (" Ogarnia nas lęk, niepokój, strach...]." ...(??)
podobno w MIŁOŚCI nie ma lęku...
Dużo tu sprzeczności i wątpliwości...
Widzę że żal do Boga i pytania były zawsze....
Pewna jest tylko śmierć bo co po niej nie wiemy....
" Wspaniała jest perspektywa Nieba!]..."(?)
Jak ksiądz sobie to wyobraża??
Na co liczy??
Czego ksiądz oczekuje??
W czym wyraza się ta
" wspanialosc"?
+++
W istocie na Niebo nie da się zasłużyć. To dar w najczystszej postaci.
OdpowiedzUsuńA lęk jest w obliczu perspektywy zła (zwłaszcza wiecznego potępienia).
Ale Bóg - MIŁOŚĆ nie chce dla nas piekła. I MIŁOŚCI nie musimy się bać...
Wierzę, że MIŁOŚĆ nas znajdzie i wyciągnie z nie-Bożych miejsc...
Ja nie wierzę w wieczne potępienie...
UsuńA jedyne piekło w jakie wierzę to życie tu na ziemi......
Co potem???
Nie wiem....
Boję się....
Chciałabym żeby to był koniec...zamykamy oczy i cierpienie się kończy...przychodzi wreszcie głęboki sen....odpoczynek......
" Wspaniała jest perspektywa Nieba!]..."(????)
Naprawdę???
Jeśli ktoś wie niech powie mi czym jest ta " wspanialosc"...
Proszę
Na co liczycie po śmierci??
Czego się spodziewacie??
Teraz powtarzamy Bóg - MIŁOŚĆ...A w psalmach ciągle przewija się wątek obraz Boga który gromi niszczy ( nie Miłość) A człowiek ciągle pyta " Dokądże Panie...?"
Czy to nie jest tak że my głodni MIŁOŚCI tworzymy swój wlasny obraz Boga na miarę naszych pragnień???
Jaka jest Prawda???
A Niebo czy nie tworzymy go z naszych marzeń ??
Czy istnieje?
Nie wiem....
Czy ktoś wie..???
+++
"....Modlitwa w czasie pogrzebu...."
OdpowiedzUsuńMyśląc o swoim pogrzebie to mam tylko jedno życzenie.....
Żeby wiedziało o nim jak najmniej ludzi......
Nikogo teraz nie ma blisko mnie więc wtedy też nikogo nie chcę...
Po co wtedy mi ludzie?
nie chce nikogo!!
Cisza zimna ziemia która mnie przytuli i ja.. ..
+++
" [Żyjemy dzięki Bogu. W MIŁOŚCI. Tak było, jest i będzie."
OdpowiedzUsuńNo jeżeli tak wygląda życie w " MIŁOŚCI".....😪...
Oby to " było jest i bedzie" się nie sprawdziło...😪😪
+++