Zrzuć swą troskę na Pana..., czyli ufne zakończenie Psalmu 55...
"Zrzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma; nie dopuści nigdy, by miał się zachwiać sprawiedliwy". Tak kończy się Psalm 55. Wspaniały finał dramatycznej modlitwy, gdzie aż tyle się dzieje...
Amen.
OdpowiedzUsuńPanie, Tobie oddaję me troski.
"I mówię sobie: gdybym miał skrzydła jak gołąb,
OdpowiedzUsuńto bym uleciał i spoczął -
oto bym uszedł daleko,
zamieszkał na pustyni"
Czasem czuję się jak w tym psalmie —
serce drży,
myśli uciekają,
a ja chciałabym mieć skrzydła i odlecieć daleko.
"Zrzuć swą troskę na Pana,
a On cię podtrzyma;
nie dopuści nigdy,
by miał się zachwiać sprawiedliwy"
Tutaj dla mnie jest cały klucz tego psalmu .
Zdejmuję z siebie ten ciężar i kładę go w Twoje ręce Panie .
Podtrzymaj mnie, kiedy wszystko się chwieje.
Naucz mnie ufać, zanim zobaczę zmianę.
Nadzieję pokładam w Tobie .