Psalm 57, czyli wielkopiątkowej modlitwy Jezusa ciąg dalszy...
W brewiarzu nad Psalmem 57 czytam: Ten psalm opiewa Mękę Pańską (św. Augustyn). Więc ciągle jesteśmy przy Jezusie w Wielki Piątek.
Kończy się wielkoczwartkowa noc. Jezus jest w ciemności (ciemnicy). Wie, że zbliża się śmierć. Pan nie śpi i modli się do Boga (Ojca): "Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną, u Ciebie chronię swe życie: chronię się pod cień Twoich skrzydeł, aż przejdzie klęska". I dodaje: "Niech ześle [pomoc] z nieba, niechaj mnie wybawi"! Jezus już widzi oprawców: "Pośrodku lwów spoczywam, co pożerają synów ludzkich. Ich zęby to włócznie i strzały (...). Zastawili sieć na moje kroki i zgnębili moje życie". Udręczony Zbawiciel dodaje sobie odwagi: "Zbudź się, duszo moja, zbudź, harfo i cytro! Chcę obudzić jutrzenkę". To wzruszająca modlitwa... Jezus przywołuje wielkopiątkowy poranek... Chce wejść w godzinę kaźni... Wybiera śmierć... I modli się: "Serce moje jest mocne, Boże, mocne serce moje; zaśpiewam i zagram". Pan śpiewa Psalm 57...
Szczerze widzę jak jest Boże, chronię się w cieniu Twych skrzydeł i do Ciebie się zwracam, wołam!
OdpowiedzUsuń"Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną,
OdpowiedzUsuńu Ciebie chronię swe życie:
chronię się pod cień Twoich skrzydeł"
Zmiłuj się nade mną, Boże…
bo czasem moje serce jest zmęczone walką.
Zmiłuj się nade mną,
gdy próbuję być silna, a w środku drżę.
Przyjmij mnie pod cień swoich skrzydeł.
Ukryj mnie tam, gdzie jest cisza,
gdzie nie dosięga hałas lęku...
"Bądź wywyższony, Boże, ponad niebo,
a Twoja chwała ponad całą ziemię!"
Bądź wywyższony w mojej ciszy,
kiedy nie umiem się modlić.
Bądź wywyższony w moich łzach,
które tylko Ty rozumiesz.
Niech Twoja chwała będzie większa niż moje ograniczenia.
Niech Twoje światło przenika moje wnętrze.
Niech moje życie — nawet w kruchości —
stanie się miejscem Twojej obecności.
Bądź wywyższony, Boże.
Teraz.
We mnie.
Na zawsze.
Amen🙏🏻🙏🏻🙏🏻