Psalm 39, czyli światło na czas cierpienia...
Lubię szukać w Psalmach duchowej drogi. Zwłaszcza gdy nie jest mi łatwo. W Biblii Tysiąclecia Psalm 39 opatrzony został nagłówkiem: "jęk ciężko utrapionego". Moje cierpienia nie są wielkie, ale dziś modląc się wersetami Psalmu 39, szukam światła, jak trwać przy Bogu w cierpieniu.
1. "Będę pilnował dróg moich, abym nie zgrzeszył językiem (...). Oniemiałem, zamilkłem (...). Zamilkłem, ust mych nie otwieram: Ty bowiem [to] sprawiłeś..." Milczenie (wewnętrzna cisza) pozwala w czasie cierpienia (zmagania ze złem) słuchać Słowa Pana.
2. "Serce w mym wnętrzu rozgorzało; gdy rozważałem, zapłonął w nim ogień..." Słuchanie Słowa Bożego rodzi modlitwę (medytacja). W czasie fizycznego cierpienia, jak i duchowej walki, jest to częstokroć akt bohaterstwa. Ale jest nadzieja, że Pan nagrodzi człowieka, który doświadcza zła - da wewnętrzny ogień.
3. "...życie moje jak nicość przed Tobą. Doprawdy, życie wszystkich ludzi jest marnością. Człowiek jak cień przemija..." Przyznanie się do własnej kruchości i niedoskonałości może otwierać na Boże działanie. Jezus mówi: "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie" (Mt 5, 3).
4 ."Odwróć ode mnie Twe ciosy: ginę pod uderzeniem Twej ręki. Za winę chłoszczesz człowieka karaniem (...). Odwróć oczy ode mnie, niech doznam radości, zanim odejdę i mnie nie będzie..." To Słowa, które mnie najbardziej poruszają...
5. "A teraz w czym mam pokładać nadzieję, o Panie? W Tobie jest moja nadzieja. Wybaw mnie od wszelkich moich nieprawości (...). Usłysz, o Panie, moją modlitwę, i wysłuchaj mego wołania; na moje łzy nie bądź nieczuły, bo gościem jestem u Ciebie, przechodniem..." Nadzieja, która jest matka mądrych i nigdy nie umiera, sprawia, że rodzi się ufna modlitwa.
Dziękuję 🕊️
OdpowiedzUsuń