Powrót, czyli perspektywa Nowej Ziemi (Nieba) w Psalmie 37
Niech będzie uwielbiony PAN w swoim SŁOWIE!
Ostatni wpis na blogu "Zuch Boży" był w styczniu 2021 roku. Minęło 5 lat i niemało zmieniło się w moim życiu, ale Pan ciągle daje mi miłość i pozwala zachwycać się Słowem Bożym. To trwa, a ja mam nadzieję, że zachwyt Słowem nie tylko będzie we mnie trwał, ale stanie się coraz większy i większy. I wierzę, że się nie skończy. Na wieki wieków.
Dlatego postanowiłem wrócić na blog. Ileż radości dało mi dziś to zwięzłe zdanie, które napisałem w południe: Wracam do pisania!
Od 1 stycznia 2026 roku znów zacząłem modlić się Psalmami. Tak zaczął się blog "Zuch Boży". Już nawet nie pamiętam, czy początek był w roku 2012 czy 2013... Nietrudno sprawdzić, ale pomyślałem, że przez pewien czas nie będę sięgał do przeszłości...
Wracam więc do pisania o moich ukochanych Psalmach. I mój Psalm na dziś ma numer 37, bo 6 lutego to 37. dzień 2026 roku.
Co cudownego kryje się w Psalmie 37?
Perspektywa Nieba!
W sześciu miejscach:
1. "Miej ufność w Panu i postępuj dobrze, mieszkaj w ziemi i zachowaj wierność" (w. 3)
2. "...ufający Panu posiądą ziemię" (w. 9b)
3. "...pokorni posiądą ziemię i będą się rozkoszować wielkim pokojem" (w. 11)
4. "Błogosławieni przez Pana posiądą ziemię..." (w. 22a)
5. "Sprawiedliwi posiądą ziemię i będą mieszkać na niej na zawsze" (w. 29)
6. "Miej nadzieję w Panu i strzeż Jego drogi, a On cię wyniesie, abyś posiadł ziemię..." (w. 34a).
Ciekawe, że autor Psalmu pisze także o darach Bożych - cnotach, które stają się właściwościami pięknego ludzkiego serca. To dzięki Bożej Łasce, którą jesteśmy obdarowani, mamy w sobie skarby, które sprawiają, że zbliżamy się do Nowej Ziemi, czyli Nieba. Są to: dobroć, ufność, pokora, błogosławieństwo Boże, sprawiedliwość (uświęcenie) oraz wierność (strzeżenie i przestrzeganie Bożego Słowa).
Psalmista - pisząc o Bożej Ziemi (ziemi obietnicy) - nie wiedział, że kiedyś Jezus powie: "Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię" (Mt 5, 5). Człowiek cichy wyrzeka się wszelkiej przemocy, bo w prawdziwej MIŁOŚCI, nie ma krzty przemocy.
Panie, prowadź nas do Ziemi, którą obiecujesz. Spraw, żebyśmy przyjmowali Twoje dary: dobroć serca, ufność, pokorę, błogosławieństwo i świętość, którą dajesz przez święte znaki. Spraw, żebyśmy byli wierni Twoim Słowom i kochali w cichości, jak Ty chcesz.
Amen.
OdpowiedzUsuńMyślę, że Bóg prowadzi nas czasem tam gdzie nie chcemy, abyśmy dostali to czego potrzebujemy. On wie najlepiej, co dla nas najlepsze. Zaskakuje….a my sami z siebie nie możemy nic. On chce bliskości z nami. Jest tajemnicą.