"Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?"
Hi 2,7-10
"Odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego i obsypał Hioba trądem złośliwym, od palca stopy aż do wierzchu głowy. [Hiob] wziął więc skorupę, by się nią drapać siedząc na gnoju. Rzekła mu żona: «Jeszcze trwasz mocno w swej prawości? Złorzecz Bogu i umieraj!» Hiob jej odpowiedział: «Mówisz jak kobieta szalona. Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?» W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył swymi ustami.
To już piąta scena prologu... Ogołocenie Hioba sięga kresu. Oskarżyciel zsyła na wiernego sługę Boga trąd. Choroba "okrywa" Hioba od palca stopy aż do wierzchu głowy... Według egzegetów to mógł być trąd, słoniowacizna (...), zapalenia wrzodziejące, dymienica (...). Hiob ma reprezentować szczyt rozpadu fizycznego. Jest w pełnym tego słowa znaczeniu chodzącą encyklopedią wszystkich chorób, jakie odziedziczyło ciało. Jego skóra będzie pękać i ropieć (7,5), pokrywając się strupami, niszczejąc jak drewno bądź tkanina, zaatakowane przez korniki i mole (13,28). Ciało będzie pokryte ranami (9,17), członki osłabną (17,7), dziąsła się odsłonią i kości zaczną przywierać do skóry (19,20) poczerniałej od gangreny (30,30). Nudności (6,7), nerwowe pobudzenia (7,4; 17,7; 23,16; 30,15), objawy reumatyzmu (30,17.20) i katalepsji (9,28) dopełnią tego symbolicznego obrazu klinicznego (G. Ravasi, Hiob. Dramat..., cz. II, s. 43-44). Na scenie pojawia się też żona bohatera, która zachęca Hioba do złorzeczenia [Jeszcze trwasz mocno w swej prawości? Złorzecz Bogu i umieraj!]. Niestety postać kobiety mieści się (...) w tradycyjnym schemacie uwodzicielki, jak Ewa, jak żona Potifara w stosunku do Józefa, jak Dalila, jak żona Tobiasza, jak kobiety Salomona (...). Dla Augustyna żona Hioba jest "diaboli adiutrix", dla Chryzostoma najgorszą raną Hioba, dla Hieronima jest dokładną paralelą Anny, żony Tobiasza, co widać w dodatku do Księgi Tobiasza (2,11-14) [tamże, s. 46). Hiob odpowiada: Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy? W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył swymi ustami... A zatem Hiob wygrywa! Zły przegrywa zakład! Na ziemi - scenie jest człowiek, który kocha Boga dla samego Boga, a nie dla zysku. "H'innam", absolutna bezinteresowność wiary, jest w przypadku Hioba rzeczywistością (tamże, s. 48)!!!
"Odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego i obsypał Hioba trądem złośliwym, od palca stopy aż do wierzchu głowy. [Hiob] wziął więc skorupę, by się nią drapać siedząc na gnoju. Rzekła mu żona: «Jeszcze trwasz mocno w swej prawości? Złorzecz Bogu i umieraj!» Hiob jej odpowiedział: «Mówisz jak kobieta szalona. Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?» W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył swymi ustami.
To już piąta scena prologu... Ogołocenie Hioba sięga kresu. Oskarżyciel zsyła na wiernego sługę Boga trąd. Choroba "okrywa" Hioba od palca stopy aż do wierzchu głowy... Według egzegetów to mógł być trąd, słoniowacizna (...), zapalenia wrzodziejące, dymienica (...). Hiob ma reprezentować szczyt rozpadu fizycznego. Jest w pełnym tego słowa znaczeniu chodzącą encyklopedią wszystkich chorób, jakie odziedziczyło ciało. Jego skóra będzie pękać i ropieć (7,5), pokrywając się strupami, niszczejąc jak drewno bądź tkanina, zaatakowane przez korniki i mole (13,28). Ciało będzie pokryte ranami (9,17), członki osłabną (17,7), dziąsła się odsłonią i kości zaczną przywierać do skóry (19,20) poczerniałej od gangreny (30,30). Nudności (6,7), nerwowe pobudzenia (7,4; 17,7; 23,16; 30,15), objawy reumatyzmu (30,17.20) i katalepsji (9,28) dopełnią tego symbolicznego obrazu klinicznego (G. Ravasi, Hiob. Dramat..., cz. II, s. 43-44). Na scenie pojawia się też żona bohatera, która zachęca Hioba do złorzeczenia [Jeszcze trwasz mocno w swej prawości? Złorzecz Bogu i umieraj!]. Niestety postać kobiety mieści się (...) w tradycyjnym schemacie uwodzicielki, jak Ewa, jak żona Potifara w stosunku do Józefa, jak Dalila, jak żona Tobiasza, jak kobiety Salomona (...). Dla Augustyna żona Hioba jest "diaboli adiutrix", dla Chryzostoma najgorszą raną Hioba, dla Hieronima jest dokładną paralelą Anny, żony Tobiasza, co widać w dodatku do Księgi Tobiasza (2,11-14) [tamże, s. 46). Hiob odpowiada: Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy? W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył swymi ustami... A zatem Hiob wygrywa! Zły przegrywa zakład! Na ziemi - scenie jest człowiek, który kocha Boga dla samego Boga, a nie dla zysku. "H'innam", absolutna bezinteresowność wiary, jest w przypadku Hioba rzeczywistością (tamże, s. 48)!!!
"...Od podeszwy stóp do głowy zżera go wrzód.
OdpowiedzUsuńŚwierzbienie zmusza go do (..)drapania się aż do krwi.Zadrapania skóry mieszają się z podłogowym kurzem.Mnożą się odleżyny i pęcherze.Jego rany ropieją.
-To nic.To minie-szepcze.
...Czasami obecność żony przeszkadza mu...(..)"Złorzecz Bogu i umieraj!"Czyż ośmielila się wymówić te bluźniercze słowa?Czyż nie powiedziała raczej:"Błogosław Boga i umieraj"?(..)..
-Mówisz jak szalona!. Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?(..)
-To nic.To minie -szepcze....... "
(Andree Chedid)
Gdyby
gdyby nie rana w boku
skądże byś wiedział
gdyby nie ciemność wokół
kogo byś widział
gdyby nie cisza głucha
po co byś wołał
gdyby nie blizna na sercu
jak byś pamiętał
(ks.J.S.Pasierb)
2Tm4,22+++
...dziękuję za literackie dopełnienia, które rozszerzają perspektywę...
Usuń2Tm 4,22 +++