"Był to mąż sprawiedliwy, prawy, bogobojny i unikający zła...", czyli o ideale człowieka religijnego...
Hi 1,1b-5
"Był to mąż sprawiedliwy, prawy, bogobojny i unikający zła. Miał siedmiu synów i trzy córki. Majętność jego stanowiło siedem tysięcy owiec, trzy tysiące wielbłądów, pięćset jarzm wołów, pięćset oślic oraz wielka liczba służby. Był najwybitniejszym człowiekiem spośród wszystkich ludzi Wschodu. Synowie jego mieli zwyczaj udawania się na ucztę, którą każdy z nich urządzał po kolei we własnym domu w dniu oznaczonym. Zapraszali też swoje trzy siostry, by jadły i piły z nimi. Gdy przeminął czas ucztowania, Hiob dbał o to, by dokonywać ich oczyszczenia. Wstawał wczesnym rankiem i składał całopalenie stosownie do ich liczby. Bo mówił Hiob do siebie: «Może moi synowie zgrzeszyli i złorzeczyli Bogu w swym sercu?» Hiob zawsze tak postępował."
Zaczyna się pierwsza scena prologu.
Widzimy człowieka... Ma na imię Hiob... Kardynał Ravasi pisze, że to imię oznacza: "Gdzie jest mój ojciec?" (Hiob. Dramat..., cz. II, s. 16). Zatem Hiob zdaje się pytać: "Gdzie jesteś, prawdziwy Ojcze, Boże, który - ufam - opiekujesz się mną?" Myślę, że to pytanie jest jednym z kluczy do odkrycia Tajemnicy Boga i człowieka (Boga w człowieku i człowieka w Bogu).
Hiob to ideał człowieka. Czytamy: Był to mąż sprawiedliwy, prawy, bogobojny i unikający zła. Religijna doskonałość wyrażona została w czterech przymiot(nik)ach: tam, jasar, jere Elohim, sar mera. Sprawiedliwość (tam) to doskonałość moralna, pełnia cnót ludzkich, religijna wierność przymierzu z Bogiem; prawość (jasar) - prostolinijność, wybór najlepszej drogi do Nieba, pełnienie Woli Stwórcy; bogobojność (jere Elohim) - cześć wobec Pana, uznanie majestatu Boga, przekonanie o nieskończonej wyższości Stwórcy nad światem stworzeń; unikanie zła (sar mera) - wypływające z bojaźni Bożej pragnienie niegrzeszenia - nieranienia i niezdradzania kochającego i kochanego Boga choćby najmniejszym grzechem.
Gdy czytam o walorach duchowych Hioba, przypomina mi się fragment z Księgi Micheasza: "Powiedziano ci człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim" (Mi 6,8). Sądzę, że o sprawiedliwym, prawym, bogobojnym i unikającym zła Hiobie można napisać, że urzeczywistniał moralną doskonałość Starego Testamentu - pełnił sprawiedliwość (miszpat) - zawsze przestrzegał Prawa i Dekalogu (tam, jasar), kochał Stwórcę nade wszystko (ahabat chesed) - był pobożny i bał się urazić Miłość Bożą (jere Elohim, sar mera), czyli trwał w pokornej relacji z Bogiem. Nie tak dawno, modląc się w 23 rozdziale Ewangelii według św. Mateusza, odkryłem, że w rozmowie z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie Pan Jezus subtelnie odwołuje się do proroctwa Micheasza: "Biada wam (...), obłudnicy! Bo (...) pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę" (Mt 23,23).
Czytamy, że Hiob jest najwybitniejszym człowiekiem spośród wszystkich ludzi Wschodu. To wielki tytuł, który wskazuje na moralny ideał człowieka. Święty Hiob cieszy się uznaniem nie tylko ludzi, ale też samego Boga. Jest szczodrze obdarowany: Miał siedmiu synów i trzy córki. Majętność jego stanowiło siedem tysięcy owiec, trzy tysiące wielbłądów, pięćset jarzm wołów, pięćset oślic oraz wielka liczba służby...
Co ważne, wielkość i doskonałość Hioba to dobro trwałe... Zakończeniem pierwszej sceny prologu jest zdanie: Hiob zawsze tak postępował...
"Był to mąż sprawiedliwy, prawy, bogobojny i unikający zła. Miał siedmiu synów i trzy córki. Majętność jego stanowiło siedem tysięcy owiec, trzy tysiące wielbłądów, pięćset jarzm wołów, pięćset oślic oraz wielka liczba służby. Był najwybitniejszym człowiekiem spośród wszystkich ludzi Wschodu. Synowie jego mieli zwyczaj udawania się na ucztę, którą każdy z nich urządzał po kolei we własnym domu w dniu oznaczonym. Zapraszali też swoje trzy siostry, by jadły i piły z nimi. Gdy przeminął czas ucztowania, Hiob dbał o to, by dokonywać ich oczyszczenia. Wstawał wczesnym rankiem i składał całopalenie stosownie do ich liczby. Bo mówił Hiob do siebie: «Może moi synowie zgrzeszyli i złorzeczyli Bogu w swym sercu?» Hiob zawsze tak postępował."
Zaczyna się pierwsza scena prologu.
Widzimy człowieka... Ma na imię Hiob... Kardynał Ravasi pisze, że to imię oznacza: "Gdzie jest mój ojciec?" (Hiob. Dramat..., cz. II, s. 16). Zatem Hiob zdaje się pytać: "Gdzie jesteś, prawdziwy Ojcze, Boże, który - ufam - opiekujesz się mną?" Myślę, że to pytanie jest jednym z kluczy do odkrycia Tajemnicy Boga i człowieka (Boga w człowieku i człowieka w Bogu).
Hiob to ideał człowieka. Czytamy: Był to mąż sprawiedliwy, prawy, bogobojny i unikający zła. Religijna doskonałość wyrażona została w czterech przymiot(nik)ach: tam, jasar, jere Elohim, sar mera. Sprawiedliwość (tam) to doskonałość moralna, pełnia cnót ludzkich, religijna wierność przymierzu z Bogiem; prawość (jasar) - prostolinijność, wybór najlepszej drogi do Nieba, pełnienie Woli Stwórcy; bogobojność (jere Elohim) - cześć wobec Pana, uznanie majestatu Boga, przekonanie o nieskończonej wyższości Stwórcy nad światem stworzeń; unikanie zła (sar mera) - wypływające z bojaźni Bożej pragnienie niegrzeszenia - nieranienia i niezdradzania kochającego i kochanego Boga choćby najmniejszym grzechem.
Gdy czytam o walorach duchowych Hioba, przypomina mi się fragment z Księgi Micheasza: "Powiedziano ci człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim" (Mi 6,8). Sądzę, że o sprawiedliwym, prawym, bogobojnym i unikającym zła Hiobie można napisać, że urzeczywistniał moralną doskonałość Starego Testamentu - pełnił sprawiedliwość (miszpat) - zawsze przestrzegał Prawa i Dekalogu (tam, jasar), kochał Stwórcę nade wszystko (ahabat chesed) - był pobożny i bał się urazić Miłość Bożą (jere Elohim, sar mera), czyli trwał w pokornej relacji z Bogiem. Nie tak dawno, modląc się w 23 rozdziale Ewangelii według św. Mateusza, odkryłem, że w rozmowie z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie Pan Jezus subtelnie odwołuje się do proroctwa Micheasza: "Biada wam (...), obłudnicy! Bo (...) pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę" (Mt 23,23).
Czytamy, że Hiob jest najwybitniejszym człowiekiem spośród wszystkich ludzi Wschodu. To wielki tytuł, który wskazuje na moralny ideał człowieka. Święty Hiob cieszy się uznaniem nie tylko ludzi, ale też samego Boga. Jest szczodrze obdarowany: Miał siedmiu synów i trzy córki. Majętność jego stanowiło siedem tysięcy owiec, trzy tysiące wielbłądów, pięćset jarzm wołów, pięćset oślic oraz wielka liczba służby...
Co ważne, wielkość i doskonałość Hioba to dobro trwałe... Zakończeniem pierwszej sceny prologu jest zdanie: Hiob zawsze tak postępował...
Życie Hioba, jego postawa wobec Boga, wielka dbałość o to, aby nigdy nie zawieść, nie zasmucić Pana pozwala mi osobiście w krytyczny sposób spojrzeć na swoje życie, które czasami rani Boga i jest dalekie od ideału. Myślę, że w życiu nie chodzi o to, aby być zawsze idealnym, ale trzeba się starać i nieustannie się pod(wz)nosić, piąć się ku górze. Potrzeba nam motywacji, którą możemy czerpać z tekstów Pisma Świętego. Hiob może być takim motywatorem, który nas będzie zachęcał do pokonywania swoich słabości i wytrwania w Panu.
OdpowiedzUsuńCiekawi mnie fakty, że wszystko, co Hiob posiadał tworzyło pewną całość. Miał on bowiem 10-cioro dzieci, łącznie 10 tysięcy owiec i wielbłądów oraz 1000 wołów i oślic. Hiob musiał być baaardzooo poukładany
...tak. Hiob jest świetnym motywatorem i wzorem...
UsuńI na pewno był człowiekiem uporządkowanym i spełnionym. Dokładna ilość wszystkiego, co miał, a zatem 10-cioro dzieci, łącznie 10 tysięcy owiec i wielbłądów oraz 1000 wołów i oślic, przywołuje ideę pełni i doskonałości. Kardynał Ravasi pisze: "Schemat rodzinny wyraża doskonałość: siedem jest emblematyczną liczbą dla męskiego potomstwa (...), a trzy dla żeńskiego, tak iż - zgodnie z wartością symboliczną liczb (gemiatrią) - tworzą "dziesięć" wyrażającą pełnię" (Hiob..., cz. II, s. 20). Dziękuję za dociekliwość.
Lb 6,24nn
+++
"(..)Jemu wszystko się udawało.Niebo spuszczało dobrodziejstwa na tego człowieka nieskazitelnego i prawego.
OdpowiedzUsuń(..)
-Moje serce ciebie kocha-mówił Hiob do żony.Od razu czuła się piekna.
(..)
Czyż była ona równie wspaniala jak on?"(Andree Chedid "Żona Hioba")
Hiob zawsze tak postępował... -kochał i był kochany..-wielkość i doskonałość Hioba to dobro trwałe..-bo MIŁOŚĆ nie przemija..
2Tm4,22+++
Żona Hioba już wchodzi na scenę...
Usuń2Tm 4,22 +++