środa, 20 stycznia 2021

"...spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł..."

Mk 3,1-6

W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!» A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić? » Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

"Jezus przechodził w szabat pośród zbóż..."

Mk 2,28-32

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?» On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom». I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».



poniedziałek, 18 stycznia 2021

"Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi?", czyli o Bożym Oblubieńcu...

Mk 2,18-22

Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Jezusa i pytali: «Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?» Jezus im odpowiedział: «Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo mają pośród siebie pana młodego. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i gorsze staje się przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki. Wino się wylewa i bukłaki przepadną. Raczej młode wino należy wlewać do nowych bukłaków».


"Tam słońcu namiot wystawił, i ono wychodzi jak oblubieniec ze swej komnaty, weseli się jak olbrzym, co drogę przebiega" (Ps 19,5b-6). Jezus - Oblubieniec jest Słońcem sprawiedliwości, które wzeszło i jest nad ziemią. "Ono wschodzi na krańcu nieba, a jego obieg aż po krańce niebios, i nic się nie schroni przed jego żarem" (Ps 19,7).

"Kim jest ta, co się wyłania z pustyni, wsparta na oblubieńcu swoim?" (Pnp 8,5). Jezus - Oblubieniec jest oparciem dla Oblubienicy (Kościoła i człowieka)...

"Mój miły jest mój..." (Pnp 2,16a). Jezus - Oblubieniec jest miłością Oblubienicy...

"Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty" (Iz 61,10). Jezus - Oblubieniec ma płaszcz świętości, a na głowie turban - źródło czystych i pięknych myśli...

niedziela, 17 stycznia 2021

"Nauczycielu – gdzie mieszkasz?", czyli o Domu...

J 1,35-42

Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas» – to znaczy: Piotr.

Nauczycielu – gdzie mieszkasz? Miejscem życia Boga jest MIŁOŚĆ...

PS.

Ubi caritas et amor, Deus ibi est.
Congregavit nos in unum Christi amor.
Exsultemus, et in ipso jucundemur.
Timeamus, et amemus Deum vivum.
Et ex corde diligamus nos sincero.

"On (...) nauczał...", czyli o Jezusie w szkole...

Mk 2,13-17

 Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» Ten wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Wielu bowiem było tych, którzy szli za Nim. Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?» Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

On (...) nauczał... Pan jest Nauczycielem...

PS. Czas przeszły niedokonany wskazuje na ciągnącą się czynność w przeszłości i jeszcze nie zakończoną. W rzeczywistości nauczanie Jezusa trwa także teraz poprzez głoszenie Ewangelii. Marek mocno podkreśla czynność nauczycielską Jezusa (23 razy); dla Jezusa rezerwuje słowa "uczyć" i "nauka" [S. Fausti SI, Rozważaj i głoś Ewangelię. Katecheza narracyjna Ewangelii według św. Marka, s. 90]...

piątek, 15 stycznia 2021

"Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu!", czyli uzdrowienie...

Mk 2,1-12

Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest w domu. Zebrało się zatem tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili nosze, na których leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy». A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga?» Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu myśli te nurtują w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć paralitykowi: Odpuszczone są twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje nosze i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu!» On wstał, wziął zaraz swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc: «Nigdy jeszcze nie widzieliśmy czegoś podobnego».

Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy...! Bóg jest MIŁOŚCIĄ... A MIŁOŚĆ wszystko zwycięża [Amor omnia vincit]...

Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów... Jezus stał się grzechem i w Wielki Piątek umarł z grzechami wszystkich ludzi... W Wielką Niedzielę Pan zmartwychwstał! A grzechy - martwe - zostały w grobie...

Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu! Jezus uzdrawia duszę i ciało...

PS. Wstań (...). Użyty tu grecki czasownik "egeiro" jest jednym z dwóch, którymi określa się zmartwychwstanie Jezusa. Innym jest powstawać się, podnieść się. Przebaczenie jest zmartwychwstaniem. Zbudź się, o śpiący w śnie grzechu. Przyszła twoja światłość, Chrystus. W jego blasku możesz iść (Ef 5,14).

Weź swoje nosze. Wcześniej przyniosło cię ono  do Jezusa, teraz możesz je nieść ty. Łoże to podobne jest do Prawa: wpierw byłeś w nim uwięziony uznając się winnym i przeznaczonym do śmierci, ponieważ przekroczyłeś Prawo. Właśnie ono cię przyniosło do Tego, który przebacza. Teraz powstałeś i możesz nieść swoje jarzmo, które stało się słodkie i daje życie.

I idź do domu. Domem człowieka jest Bóg. Człowiek oddalił się od tego domu i był niezdolny iść w jego kierunku. Teraz ostatecznie został uzdrowiony i może rozpocząć naśladowanie Syna, który go prowadzi do domu Ojca [S. Fausti SI, Rozważaj i głoś Ewangelię. Katecheza narracyjna Ewangelii według św. Marka, s. 86]...

czwartek, 14 stycznia 2021

"Bacz, abyś nikomu nic nie mówił...", czyli sekret Mesjasza...

Mk 1,40-45

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić ». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich». Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.


Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony»... W jednym wersecie jest ukryty cały Jezus. Widząc człowieka cierpiącego Pan wzrusza się (Bóg jest MIŁOŚCIĄ miłosierną), podnosi rękę (Bóg działa), z czułością dotyka trędowatego (Bóg jest wszechmocny) i uzdrawia (Bóg jest Lekarzem)...

PS. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi... Jezus "skrzyczał" trędowatego, aby zaakcentować ten zakaz. Prawie przy wszystkich cudach występuje tzw. "sekret mesjański" (...), który zazwyczaj jest przekraczany. Tu przekroczony został na polecenie samego nakazującego milczenie (...). Czy to świadectwo jest na korzyść kapłanów czy przeciwko nim? Na korzyść, jeśli je przyjmą, przeciwko, jeśli je odrzucą [S. Fausti SI, Rozważaj i głoś Ewangelię. Katecheza narracyjna Ewangelii według świętego Marka, s. 75n]...